KaeN
Sztorm
[Refren: Aron]x2
Wybrałem inny tor za to mnie winić chcą
Miało być dobrze już mimo przelotnych burz
To był ostatni sztorm

[Zwrotka 1: Krux]
Ona pisze czy wpadnę pobroić
Załatwiam sprawy szybko jak bolid
Nie będę modlił się do asteroid
Zabijam stres kanabinoid
Wymieniam na klatce pod Arkiem
Ziomeczkom dawałem podarkiem
I nie chodzi tylko o bajzel
Zawsze dla moich tu byłem w kontakcie
A potem dostałem parę lekcji
Ludzie chcą korzyści i szukają exit
Czasami tak ciężko się poświęcić
Kurwa dla mnie to jest bycie koleżeńskim
Bywa że lepiej się odizolować
Wylogować się na forach
Ciężko mi liczyć na słowa
Skoro dawno poznałem już morał

[Refren: Aron]x2
Wybrałem inny tor za to mnie winić chcą
Miało być dobrze już mimo przelotnych burz
To był ostatni sztorm
[Zwrotka 2: KaeN]
Prawie zginąłem bo w bani śmietnik
Przedawkowałem prawie tabletki
Napierdolony furą dwie setki
W ruch nie szły tylko po skórze żyletki
Rozjebanie bani to miałem na cito
A wszystko się zaczęło z dziadka piwnicą
Kradzieże nałogi życiowy cyklon
W pewnym momencie to życie mi zbrzydło
Tyle nienawiści która we mnie wzbiera
Tyle nienawiści ona mnie pożera
Rujnuje moje życie niczym ta jebana hera
Bez hamulców lewym pasem zapierdala panamera
Leci sobie cała klika która znowu robi przypał
Każdy z nas to niby tytan to dlaczego znowu stypa
Kolejnego czeka typa zdarta się powtarza płyta
Zdarta bania ta poryta w moim świecie ciebie witam

[Refren: Aron]
Wybrałem inny tor za to mnie winić chcą
Miało być dobrze już mimo przelotnych burz
To był ostatni sztorm

[Zwrotka 3: Aron]
Dla mnie to nie są wakacje
Wspinam się na kondygnacje
Dam im prowadzić narrację
Ja będę mieć hajs a oni „rację”
Jak stawiać kroki to nie z tej epoki
Bo jak poruszyć to nacje
Omijam rynsztoki już za brudne skoki
Na chacie zmieniam tonację
Nie można wszystkiego dostrzec
Nie wiem komu mogę oddać serce
Kiedy chciałem do nich dotrzeć
Słowa ginęły jak list w butelce
To już należy do moich tików
Chciałem naprawić jak artuditu
Szkoda tych lat przez parę zgrzytów
[Refren: Aron]
Wybrałem inny tor za to mnie winić chcą
Miało być dobrze już mimo przelotnych burz
To był ostatni sztorm