[Intro: Zeamsone]
Ze-Ze-Zeams, One to lubią
[Przedrefren: Zeamsone]
4k giga, liryka, muzyka, cisza, fotografia, magia kina (Ooo-ooo)
Do kogo trafia, ten otrzyma (Ooo-ooo), to co nada życiu klimat (Yeah)
4k giga, liryka, muzyka, cisza, fotografia, magia kina (Ooo-ooo)
Do kogo trafia, ten otrzyma, huh (Ya), to co nada życiu klimat (Yeah)
[Refren: Zeamsone]
Cztery terabajty to zestaw, sześć cztery RAM — dziś nie braknie mi miejsca
Nie braknie pamięci mi, pomimo zielska (Ya)
Będę pamiętał, o moich bliskich, ja będę pamiętał (Hi-ya)
Everyday, nie od święta — więź, nie krew, a braterska, więź
Cztery terabajty to—, cztery terabajty
Cztery terabajty to zestaw, sześć cztery RAM — dziś nie braknie mi miejsca (Go, go, go)
Nie braknie pamięci mi, pomimo zielska (Aha)
Będę pamiętał, o moich bliskich, ja będę pamiętał
Everyday, nie od święta — więź, nie krew, a braterska, więź
Cztery terabajty to zestaw, yo (Yeah)
[Zwrotka 1: Zeamsone]
Teraz zapełniam terabajty, nie mam czasu gadać o każdym
Nie pytaj co sądzę o tamtym i tamtym
(Nie mam, nie mam) Nie mam na to many i czakry
Ja to nie wysoki sąd, ale horyzont mam wysoki — tak kosmonauci albo astronauci
Albo jak Asster — trochę taki type beat, chcesz to pisz dam Ci paczki (Tera robię)
Robię terabajty muzyki — to nie błądzenie po beatach jak Włóczykij
Poczekaj, poczekaj, wolę mieć drip na sprzęcie, najlepsze wtyczki zapięte
Wole MacBooka za 25k, niż to wydać na kurtkę bez zapięcia
Jesteś szczęśliwszy na zdjęciach? A ja wszędzie poza nimi — różni nas ta kwestia (Yo)
Cztery terabajty to zestaw, no bo kiedyś brakło mi miejsca
By nawinąć moje dwa i pół wersa
Nie chce tam wracać — niech to będzie lekcja
Chcę to zapamiętać, jak przyjdą gorsze mi czasy to, nie chcę zajebać downgrade'a
Chcę dysponować jakością, do której już przyzwyczaiłem głodnych tego piękna
[Przedrefren: Zeamsone]
4k giga, liryka, muzyka, cisza, fotografia, magia kina (Ooo-ooo)
Do kogo trafia, ten otrzyma (Co?), to co nada życiu klimat (Yeah)
4k giga, liryka, muzyka, cisza, fotografia, magia kina (Ooo-ooo)
Do kogo trafia, ten otrzyma (Yeah), to co nada życiu klimat (Yeah)
[Refren: Zeamsone]
Cztery terabajty to zestaw, sześć cztery RAM — dziś nie braknie mi miejsca
Nie braknie pamięci mi, pomimo zielska (U)
Będę pamiętał, o moich bliskich, ja będę pamiętał (Prrra)
Everyday, nie od święta — więź, nie krew, a braterska, więź
Cztery terabajty to—, cztery terabaj—
Cztery terabajty to zestaw, sześć cztery RAM — dziś nie braknie mi miejsca
Nie braknie pamięci mi, pomimo zielska (Yeah)
Będę pamiętał, kupuję pamięć dla sztuki
Nie chce słuchać nauki, że nie ma na to miejsca
Ale czekaj — są cztery terabajty, na których zostawię jeszcze trochę serca
[Zwrotka 2: Asster]
Mam wyższą cenę, to nie Media Expert (Yeah)
Nie chce zwiedzać w nocy Kebab Express (Yeah)
Nie pamiętać co robiłem przed snem (Yeah)
Najebany znowu do niej pisać brednie (Yeah)
Ozdabia jej dekolt dziesięć koła (Dziesięć) wolę tyle zostawić na sprzęcie (Let's go, let's go, let's go)
Moja zbroja to nie Ironmana, życie dało mi, kurwa, porządną lekcję
Pojebane stany, to nie żart
Wole mnożyć nominał, poszerzać swoją pamięć jak RAM (RAM)
Jak RAM — nie doczepisz się, że brak mi pewności w sobie, bo ją mam
W końcu przyszedł nasz czas (Let's go)
Parę koła nie na nowe buty, wolę lepsze audio tu na mic (Na mic)
Zawsze wolałem pracować na swoje (Swoje), nie pytać czy mama mi da — zrób to sam (Sam)
Eh, zrobiłem to sam (Sam), pyta ile w zamian mogę jej dać (Dać)
Tobie to nic, wiele bym dał kiedyś, żeby poznać parę sław
Teraz to znam — nie interesuje ile zarabiasz, o swój czubek nosa ja dbam
Mam swoje grono, parę głów z nimi, stałe połączenie LAN, ye, ye
[Refren: Zeamsone, Asster]
Cztery terabajty to zestaw, sześć cztery RAM — dziś nie braknie mi miejsca
Nie braknie pamięci mi, pomimo zielska (Ye)
Będę pamiętał, o moich bliskich, ja będę pamiętał (Hi-ya)
Everyday, nie od święta — więź, nie krew, a braterska więź
Cztery terabajty to—, cztery terabajty
Cztery terabajty to zestaw, sześć cztery RAM — dziś nie braknie mi miejsca (Go, go, go)
Nie braknie pamięci mi, pomimo zielska (Aha)
Będę pamiętał, kupuję pamięć dla sztuki
Nie chce słuchać nauki, że nie ma na to miejsca
Ale czekaj — są cztery terabajty, na których zostawię jeszcze trochę serca