[Zwrotka 1: Paluch]
Nowy benz, nowy Plain, co wieczór na kamerki
Nowy gach i champagne, takie życie seks workerki
Biznesowy model to wypinane dupsko
Skanuje wzrokiem komu by powiedzieć kup to
Nowy benz od ziomala, nowy dior od turasa
Widzi ją na zakupach, swój na swego trafia
Low IQ content, mają idoli na freakach
Są stworzeni dla siebie, fani fake'owego życia
Jebać was głupie cipy zapatrzone w kasę
Widzę twój chciwy ryj, nawet przez tysiące masek
Nie macie stylu nawet w designer’ów szmatach
Macie brzydkie umysły tego nie kupisz z Vitkaca
[Refren: Słoń]
Weneckie maski, pod butami trzeszczą
Ramię w ramię idzie ze mną śmierć
Otwieram klatki piersiowe jak brzeszczot
By się dostać do ich zgniłych serc
Weneckie maski, pod butami trzeszczą
Ramię w ramię idzie ze mną śmierć
Otwieram klatki piersiowe jak brzeszczot
By się dostać do ich zgniłych serc
[Zwrotka 2: Słoń]
Puste dupy pustym wzrokiem widzą pusty portfel
Jak żywe trupy głupie cipy widzą tylko forsę
A głupie typy nie są lepsze od tych głupich lach
Liczy się dla nich tak naprawdę tylko ile masz
Co zrobisz jak któregoś dnia przestaniesz zbijać kokosy
Kim jesteś bez drogich szmat, czym jest dla ciebie logotyp
Kim będziesz jak minie blask i zgasną na scenie światła
Czym jest ten hajs jeśli mózgi macie wielkości ziarnka
Wszyscy w weneckich maskach nawet jak staną przed lustrem
Co druga gwiazdka udaje że jej gówno nie cuchnie
Jebać te ich puste gadki, pełne pustego truizmu
Nie macie gdzie ukryć prawdy, leżąc na plaży nudystów
Tu każdy przygłup ma sławę przez czynnik ludzki
Bo ludzie klaszczą mu jak bezrozumne kukły
Bezmózgi kiedyś się w swym gównie utopią
Głupota oblana złotem jest wciąż głupotą
[Refren: Słoń]
Weneckie maski, pod butami trzeszczą
Ramię w ramię idzie ze mną śmierć
Otwieram klatki piersiowe jak brzeszczot
By się dostać do ich zgniłych serc
Weneckie maski, pod butami trzeszczą
Ramię w ramię idzie ze mną śmierć
Otwieram klatki piersiowe jak brzeszczot
By się dostać do ich zgniłych serc
[Bridge: Słoń]
Tu każdy przygłup ma sławę przez czynnik ludzki
Bo ludzie klaszczą mu jak bezrozumne kukły
Tu każdy przygłup ma sławę przez czynnik ludzki
Bo ludzie klaszczą mu jak bezrozumne kukły
Tu każdy przygłup ma sławę przez czynnik ludzki
Bo ludzie klaszczą mu jak bezrozumne kukły
Tu każdy przygłup ma sławę przez czynnik ludzki
Bo ludzie klaszczą mu jak bezrozumne kukły