Lanek
DLA CIEBIE FREESTYLE
[Zwrotka 1: Marianne.]
Nic nam nie będzie
Muzyka wyleczy serce
Żyje się pięknie
Nie chce umierać za wcześnie
Teraz mam więcej
Noszę co chce
Noszę to wszędzie
Bo się nie obracam w trendzie
To nie kosztuje nic - znajdź to w sobie jeszcze głębiej
Możesz zaufać mi - odkryjemy jeszcze więcej
Please LV me, I'm MVP
Ten Polski styl, to overkill
[Zwrotka 2: Lanek]
Kamil Lanek nowy Joan Miró
Tworze co chcę, ja żyję chwilą
Diabły marzą, że mnie zabiją
Pan Bóg jest lustrem, uważaj żmijo
Słyszę głosy, Dios Mio
Bo jestem w Madrycie jak Mbappé
Was powinien WIOZ zawinąć
Ale u nas jest miło, ja chyba śnię
Z tego miasta co bolec ja
Awangarda nowa poezja
Siłę przodków mam w DNA
Nawet na Wenus Lanek nie będzie sam
Rządzi tu miłość bo reszta to gra
Kiedyś chciałem mieć tylko HBA
Byłem głupi i straciłem ten czas
Teraz Julio otwiera nam studio i gram
Moje piano designer jak panda
Jestem gentleman, a mogłem być wandal
Codziennie się uczę ją kochać na nowo
Codziennie się uczę ją kochać na nowo
Ich lebe für hip hop to moja mandala
Codzień rano budzę się dla ciebie
Na trzeciej planecie zachwycam niebem
Co by było bez tego wiedzieć nie chce
Bo w ostatni mój dzień też wstanę dla ciebie
(Codziennie się uczę ją kochać na nowo)