Tekst ze snipettu
...
[Zwrotka 1: Oki, Taco Hemingway]
Od Produktu nie wróciłem do domu bez zrobienia z kimś selfie
A nie zawsze mam fit LV i nieskończoność energii (Oh no)
Wiem, że wygoda jest wrogiem sukcesu, co mi po tej willi na tym Airbnb?
Najlepsze numery robiłem na trapie, jak chcę zrobić papier to śpię na kanapie babyy
Opiłem się trochę już wody sodowej i sobie nią bekam jak David (Damn)
Opowiem Ci jak utrzymasz na topie, choć szanse są slim jak Shady (Shady)
Na tracku masz połowę, it's fire, z Taco i Oki jak Biggy i Jay-Z (Jay)
Zapraszam do stołu i zanim zagramy Ci powiem zasady tej gierki
Zasada pierwsza — pierwszy hit i się grono zagęszcza (Zagęszcza)
W furze brakuje miеjsca, więc już się busem przemieszczasz
Będziеsz miał pierwszy leak i zerwany film na backstage'ach
Uważaj na social media i patrz kto robi Ci zdjęcia
Zasada druga (Uh) — nie idź do celu po trupach
Nie opierdalaj produkcji, że nie smakuje Ci zupa
Na planie klipu płacze stylistka, make-upistka Cię wkurwia
Po paru burdach kręcisz sam, nie masz kogo zatrudniać
Zasada trzecia — nie jesteś z ulic tylko z przedmieścia
Więc nie nawijaj o Rodmenach i o shooterach w tych wersach (Pow, pow, pow)
Porównują scenę, my chodzimy w pampersach
Ciągle nawijasz o oppsach (Mówimy tu o tych chłopcach?)
Następnie zasada piąta — mordo przeczytaj ten kontrakt
Wiem, że jest długi, ale już chcesz mieć tą zaliczkę na kontach
Już nawet label independent ma praktyki w majorsach
Wszystko wydałeś na pendant, potem pytasz: "gdzie forsa?" (Let's go)
[Refren: Oki, Taco Hemingway, Oki & Taco Hemingway]
Twoje day one, Twoje day one'y Cię zostawią
Pusty backstage jak już będziesz mniej znany (To pojebane)
Dziś są Gucci glasses, a nie Ray-bany
Każdy jest wydripowany, miało być na dom dla mamy, ej
Twoje day one
...