Szpaku
Przekonam się sam
[Zwrotka 1: Kobik]
Kocham rap i zarabianie jak Białas
Ty pytasz czy to się w ogóle opłaca
Ta miłość jest chora tak jak Muramasa
I jak Muramasa dookoła świata mijają lata
Mi mijają lata, mijają lata mi z muzą, dla wszystkich ziomali saluto, saluto
Jak jesteś z nami no to zapraszamy, a jeśli nie czaisz — nara vaffanculo
Się nie dogadamy za chuj, ile nie rzucisz na stół
Bo jak TDF mamy wiele cech, które sami zamienimy na parę stów
Tych parę stów dziś generuje zyski, wy tacy smutni bo nie po waszej myśli
To wszystko, ale trwa widowisko, to K.O.B beastmode
Choć wolałbyś żeby nie wyszło, to w ogóle nie jest mi przykro
I to realtalk, ja zostawię coś tym dzieciakom na przyszłość

[Refren: Kobik]
Czy to opłaca się nam? Czy to się, czy to się w ogóle opłaca?
Czy to opłaca się nam? Przekonam się sam, nie ma czasu zawracać
Czy to opłaca się nam? Czy to się, czy to się w ogóle opłaca?
Czy to opłaca się nam? Przekonam się sam, nie ma czasu zawracać
Przekonam się sam, przekonam się sam, przekonam się sam
Przekonam się sam, przekonam się sam, przekonam się sam
Przekonam się sam, przekonam się sam
Przekonam się sam, przekonam się sam, przekonam się sam

[Zwrotka 2: Szpaku]
Towar się nie mieści w buty, Yeti mi mów latam
Jak Tabaluga i palę kush
"Ciągle to samo, nic nie zmienia się na bloku"
Bym tak powiedział gdybym został na widoku tu
Dużo stresu w małym mieście ściga ciągle pies
Ciągle lepię topy z bletą żeby zabić stres
Ciągły bezsens nas dobija, lecz opłaci się to
Wkładam dupę w stare dresy, lecę robić sos
Saluto Kobik, lecimy po swoje, a pokaże mi czas jak leci mi roller
Stówy na stole, nie Moët na dachu, pozdrawiam chłopaków
Mówią mi Simba i mówią mi Szpaku, wpisałem kody na godmode
Więc nie mam już pytań czy się opłaci, zawijam to znowu jak rondo
[Outro: Kobik]
Ej joł, zero dwanaście stand up
KRK stand up, małopolska stand up
Cała Polska stand up