[Zwrotka 1]
W świecie, który mnie wyżarł jak dragi
W głowie bomby jak na Nagasaki
Koniec świata mnie bawi, od kiedy dealerzy w bunkrach mają kwiaty
Między Bogiem a prawdą, bez granic
Przyłóż głowę obok mnie i zamilcz
Na poduszkę, co w kolorze khaki
Na poduszkę jak dwie torby Baggy
Moja mała czasami się boi, ja nie mogę na to pozwolić
Jak jej wytłumaczę, że spokój ma ten, kto się zbroi?
Ból to nie ubrania od Givenchy
Ale leżał jak ulał — ślady po kulach mej kamizelki
Ona robi, co musi, ale nocami powyciera łezki
Jedyne tragedie, które chcę mieć, to te, które dał Szekspir
A ja wsiadam do Betki, by za sekundę się zbliżyć do setki
[Refren]
(Uuu-uuu)
Nie mam czasu bić Ci brawo
Nie widziałem jej na oczy, a wiem, jak wygląda nago
Kładzie dłonie na mnie, jakby chciała sprawdzić puls (Puls)
Kiedy leję Grey Goose (Goose)
Ona mówi mi: "luz, jeszcze sobie poukładasz"
Ja robię to tylko po to, by czasami się upewnić, że potrafię coś czuć
(Uuu-uuu)
Nie mam czasu bić Ci brawo
Nie widziałem jej na oczy, a wiem, jak wygląda nago
Kładzie dłonie na mnie, jakby chciała sprawdzić puls (Puls)
Kiedy leję Grey Goose (Goose)
Ona mówi mi: "luz, jeszcze sobie poukładasz"
Ja robię to tylko po to, by czasami się upewnić, że potrafię coś czuć
[Zwrotka 2]
Ludzie się dziwią, że reagujemy śmiechem na tragedie
To była jedyna broń, jaką miałem, by było mi lepiej na świecie
Ziomal miał dużo w ofercie, dlatego opuszcza kraj
Jak go powiną, wiem, gdzie leży hajs
By zabezpieczyć jak szwajcarski bank go
Bania mi tonie w problemach, wody zimne jak ocean
Chcę, żebyś była bezpieczna — zamiast sukienki założę Ci kevlar
Chłopaki toną w używkach, a ja na razie tam pływam
Susz zielony jak goblin, pilnuje go taki wielkolud, że nosi komin
Wers za wers, ząb za ząb, a ja za Ciebie
Ona chce to zdjąć, a nie wygląda na ciężkie
Diler ma nowy sort, pisze mi to w SMS-ie
Ja chcę gwiazdy do rąk, jakbym pracował w Mercedesie
[Refren]
(Uuu-uuu)
Nie mam czasu bić Ci brawo
Nie widziałem jej na oczy, a wiem, jak wygląda nago
Kładzie dłonie na mnie, jakby chciała sprawdzić puls (Puls)
Kiedy leję Grey Goose (Goose)
Ona mówi mi: "luz, jeszcze sobie poukładasz"
Ja robię to tylko po to, by czasami się upewnić, że potrafię coś czuć
(Uuu-uuu)
Nie mam czasu bić Ci brawo
Nie widziałem jej na oczy, a wiem, jak wygląda nago
Kładzie dłonie na mnie, jakby chciała sprawdzić puls (Puls)
Kiedy leję Grey Goose (Goose)
Ona mówi mi: "luz, jeszcze sobie poukładasz"
Ja robię to tylko po to, by czasami się upewnić, że potrafię coś czuć
[Outro: Otchłań]
Nie bój się momentu, w którym znikną gwiazdy
Ciesz się, że nie byłeś jedną z nich