[Intro]
Czuję jak przechodzę samego siebie i czasem nie wierzę gdzie jestem
Mam włosy upięte na Julię Kosterę, pachnę szafranem i cedrem
Moja baby ma mnie dosyć i mówi mi o tym około północy
A ja nie potrafię się zmienić, już przestałem wierzyć, że może być dobrze
[Zwrotka 1]
Żyłem w cieniu, teraz moja kolej, bo czekałem trochę, było warto
Lata temu marzył mały chłopiec, dzisiaj tamten chłopiec widzi szansę
Nie chcę żyć cudzym sukcesem, choć bardzo się cieszę teraz pora na mnie
Nie chodzi tylko o muzykę, po prostu zgubiłem się i zapomniałеm
Jak dobrze myśleć o sobie, lеpiej mi gdy gram główną rolę
Chuj mnie boli twój ziomek i co do mnie za chwilę powie
Tyle tęskniłem za domem, a sam sobie zamknąłem drzwi
Witam z powrotem
[Refren]
Wpuszczałem do serca, aż zabrakło miejsca dla mnie
Jestem tylko krok od szczęścia, tylko krok od bycia na dnie
Czuję oddech tylko nocą, znów się boję, szukam siebie
Już się nie bój Łukasz, proszę, bo cię znajdę choćby w piekle
Wpuszczałem do serca, aż zabrakło miejsca dla mnie
Jestem tylko krok od szczęścia, tylko krok od bycia na dnie
Czuję oddech tylko nocą, znów się boję, szukam siebie
Już się nie bój Łukasz, proszę, bo cię znajdę choćby w piekle
[Przejście]
Uuu, to jest dla mnie naprawdę ważny rok
Uuu, urodziłem się jeszcze raz i pamiętam swój zgon
[Zwrotka 2]
Ej, mam natrętne myśli i jebany overthinking
Bardzo rzadko to mówię ale dawno już nie gadaliśmy
Zawiodłem sto razy i wiem, że zawiodę kolejne sto razy
Jestem w terapii, widzę swoje wady
I serio wkładam w to bardzo dużo pracy
Dużo przede mną
Tonic, espresso, WWA centrum, dzwoni mi L
Mówi, że tęskni, pyta czy tęsknię, mówię, że nie
Choć w sumie to tak
Jestem w kurwę zagubiony, chciałbym w końcu pobyć sobą chociaż dzień
[Refren]
Wpuszczałem do serca, aż zabrakło miejsca dla mnie
Jestem tylko krok od szczęścia, tylko krok od bycia na dnie
Czuję oddech tylko nocą, znów się boję, szukam siebie
Już się nie bój Łukasz, proszę, bo cię znajdę choćby w piekle
Wpuszczałem do serca, aż zabrakło miejsca dla mnie
Jestem tylko krok od szczęścia, tylko krok od bycia na dnie
Czuję oddech tylko nocą, znów się boję, szukam siebie
Już się nie bój Łukasz, proszę, bo cię znajdę choćby w piekle